O chędożeniu słów kilka

Odnoszę wrażenie, że ktoś stara się upolowac moje dupsko. Posiąść je w jednym tylko celu: by mnie wyruchać.
Chodząc po sklepach z Najwspanialszą-Z-Żon w poszukiwaniu zimowego wdzianka, natrafiamy na coraz to bardziej odpowiadające nam modele, kroje, czyli na ciuchy, których wspaniałości może dorównać jedynie… cena?
No ja bardzo przepraszam, ale jeśli dziś mam dać za bluzę 160 zeta, która to bluza – dokładnie ta sama – będzie za pół roku kosztować 5 dych, to już nie cieszę się nawet z faktu, że za miesięcy sześć będę przy odrobinie szczęścia jej szczęśliwym posiadaczem. Dziś zaczynam się najnormalniej w świecie po staropolsku wk.. irytować.
Sklep po sklepie widząc metki czuję, że ktoś mnie chce brutalnie przecwelić bez wazeliny, wpychając towar za który miałbym 2-3krotnie przepłacić.

A kij Wam wszystkim w oko! Nie kupię w takiej cenie! Co to do cholery ma znaczyć, czy bluza za pół roku będzie brzydsza? Może jedwabniki które wypyrkiwały swoimi dupkami materiał na nici są dziś więcej warte niż będą za pół roku? No nie mogę no, najnormalniej w świecie chcą mnie wyruchać na swetrach!

…a kij im w oko po raz 2gi! Jeszcze trochę i sam będę sobie szyć czadowe ciuchy! Tak jest, 30latek w końcu miał chwilę czasu, by siąść przy maszynie do szycia i sprawdzić, jak to jest prowadzić materiał przez dziabiąco – pikające trzewia dziergające maszynerii. Ubaw przedni!
By wyrazić swą wdzięczność Najwspanialszej-Z-Żon, uszyłem specjalnie dla Niej przytulastą maskotkę wypchaną mięciutką gąbeczkę. Nie rozumiem tylko, dlaczego Moja 2ga Połowa nie chce się do niej przytulać…

*****

Grudzień. Święta za pasem. Koniec miesiąca zapowiada się przednio: tygodniowy urlop pomiędzy świętami a sylwestrem. Jakoś podświadomie właśnie ten okres wybrałem jako czas urlopu. Zastanawiałem się długo, dlaczego akurat te dni zaryły mi się w pamięci jako odpowiedni termin… Myślałem początkowo, że chodzi o spasowanie mojego urlopu z urlopem Najwspanialszej-Z-Żon, jednak zastanawiając się nad tym dziś nieco dokładniej, udało mi się zgłębić powód takiego a nie innego ulokowania dni wolnych: z końcem roku mooooooooooooooooooże wyjdzie Diablo3 😉

Oczywiście oficjalnie trzymamy się wersji o wspólnych planach na poświąteczny czas 😉

*****

Scenka rodzajowa:

Kasa w makro, dialog pomiędzy mną o Kasjerką podczas podawania pieniędzy:
K: ale pan ma ciepłe ręce…
J: gdyby pani wiedziała gdzie je grzałem, to by się tak pani nie cieszyła.
K: a może i ja też bym zagrzała?
Ja wskazując na Najwspanialszą-Z-Żon:
J: obawiam się, że żona miałaby coś przeciwko.

Sądząc po minie Najwspanialszej-Z-Żon zgniatającej w dłoni puszkę kociej karmy – dobrze czułem.

Share