• "date": "6 stycznia, 2022"
  • "title": "Umysł otwarty, układ zamknięty"

Jeśli nasz wszechświat potraktujemy jako układ zamknięty, ale wiesz, cały wszechświat, całą naszą wszechrzecz, aż po granice kosmosu, to można spróbować zastosować do niego zasady zachowania energii i masy. Jeśli energia i masa są stałe w układzie zamkniętym, to można założyć, że inne wielkości, których nie pojmujemy, także są stałe. Na przykład ilość dusz-świadomości. Coś nie może ot tak istnieć i przestać istnieć w ujęciu absolutnym, energia świadomości (przy trzymaniu się zasady zachowania energii) musi przyjąć jakąś inną formę, ale na pewno nie znika.
To, że teraz nie wiemy jaka to forma i nie jesteśmy w stanie pojąć zasad jej istnienia, praw, którymi się rządzi, nie oznacza, że nie istnieje.
(…)
Tym oto sposobem śmiem twierdzić, że nie istnieje coś takiego jak śmierć absolutna i niebyt.

Dusza-świadomość na pewno gdzieś istnieje, być może w formie, której swymi wątłymi umysłami nie jesteśmy w stanie pojąć i zrozumieć.
Nadal nie wyjaśnia to innej kwestii, która totalnie ryje mi łeb i sprawia, że boli mnie głowa od myślenia o tym: co się działo sekundę przed pierwszą sekundą. Skąd się wziął byt? Przecież nie mogło powstać coś z niczego, więc gdzie jest źródło wszystkich źródeł? To dopiero zagadka!

Ale wracając do tematu (…): wszechrzecz nie lubi marnotrawstwa, twierdzę więc, że dusze-świadomości są zagospodarowywane w jakiś sposób i nadal istnieją, w takiej czy innej formie.
Zastanawiam się teraz, czy w takim przypadku możemy jakkolwiek mówić o samotności. Jeśli dusza-świadomość nadal istnieje w x-formie, to znaczy, że nadal z nami jest. Być może nieco dalej, na krańcu wszechświata bądź w jakiejś odległej pojęciowo formie, ale jest. Czyli w zasadzie nie możemy być samotni. Możemy tęsknić, ale samotność jako taka nie istnieje, w końcu nigdy nie jest się samemu, co najwyżej – daleko od.

(…)
Można powiedzieć, że np. taki Agares nie odszedł, a jedynie “zmienił stan skupienia”.

Zaczynam teraz się zastanawiać, czy istnieje coś takiego, jak “zasada zachowania czasu”. Jeśli czas jest mierzalny, to czy istnieje jego skończona ilość? Czy czas może być zmienny w czasie? Np. w okolicy czarnej dziury? Jeśli jest zmienny, tzn., że zmienia się jego ilość, więc może jego też dotyczy jakaś jeszcze nieokreślona zasada zachowania czasu?

***** ***

Kura zasiadła na grzędzie.
Pora znieść jajo.

Share