Leniwy Emil Blog

0

Jaskinia Żabia: pocałować kratę

Czwartkowe popołudnie, pogoda dopisuje, można ruszyć w stronę Jury odwiedzić kilka leżących obok siebie jaskiń. W ramach Tour De Żabia i S-ka, na celownik trafiają: – Jaskinia Żabia, – Jaskinia Sulmowa, – Jaskinia Wielka...

0

AI: zagrożenie osmotyczne

Jesteśmy tym, co czytamy. Szukając treści, badając teksty, mimowolnie chłoniemy logikę budowania zdań opartą o jakiś „naturalny” model językowy. Pracując z LLM, teoretycznie możemy odrobinę sterować procesem powstawania tekstu, na przykład podkreślając oczekiwany charakter...

0

Trochę z psiej perspektywy: Ciasteczkowa Wróżka

W życiu każdego psa, bywają momenty te lepsze, te gorsze, takie, o których pies chciałby jak najszybciej zapomnieć. No i te, które najlepiej, jakby się powtarzały codziennie. Zawsze. Aż do końca świata. Większość psich...

0

Wege, czyli ogon podkulony

Zaraza dotarła. Tak, zdarzyło się. Zaraza trafiła pod strzechę. Niestety nie dało się tego zawczasu wyplenić. Byłoby prościej, gdyby to była kwestia czasowej mody, jakiejś fanaberii czy fascynacji vegesektą prowadzoną przez Pana Kiełkowego Oświecenia....

0

Między porem i szparagiem, czyli miłość w czasach zarazy

Informacyjnie: wpis z szuflady, leżał tam od czasów pandemii. Nie wiem, dlaczego nie został wcześniej opublikowany. ***** *** Stare, PRL-owskie osiedla mają swój specyficzny urok. Pomimo, że większość rzeczy jest w nich zbudowana z...

0

Kusięta takie są. Cabanowa, Towarna, Dzwonnica.

Kusięta takie są, że bez względu na porę roku i pogodę, przywołują uśmiech. Bo tak. Bo każdy centymetr kusiętowskiej ziemi, to wspomnienie. Czasami lepsze, czasami gorsze, ale finalnie – zawsze radosne. Gdziekolwiek postawi się...