Wpis seksistowski

“A żebyś ty do końca życia zlecenia i polecenia baby wykonywał!” – to jedno z najwulgarniejszych przekleństw jakie znam.

Stwierdzam, że kobieta w większości przypadków nie jest w stanie jasno określi najkrótszej drogi z punktu A do punktu B (tak tak, linia prosta jest zbyt nierzeczywista by wpaść na pomysł jej zastosowania). Stwierdzam, że kobieta w większości przypadków nie jest w stanie jasno określić swoich wymagań. Stwierdzam także, że kobieta w niektórych okolicznościach powinna mieć kategoryczny zakaz odpowiadania na pytania więcej, niż 1 słowem, z jednoczesnym całkowitym wykluczeniem wyrazów typu: “chyba”, “może”, “prawdopodobnie” itd. O ileż życie by było wtedy jaśniejsze, prostsze, czytelniejsze! Wyobraźcie sobie Drodzy Panowie taką sytuację:
utopia:
– żono moja, jesteś głodna?
– tak
rzeczywistość
– żono moja, jesteś głodna?
– no nie wiem w zasadzie, chyba tak, ale raczej nie, lecz w sumie być może, a co sądzisz o połączeniu zieleni i turkusu?
utopia:
– żono moja, robię kurczaka w warzywach, zjesz też?
– nie
rzeczywistość:
– żono moja, robię kurczaka w warzywach, zjesz też?
– a musi być kurczak w warzywach? bo ja to bym do tego dodała kukurydzy i może zamiast kurczaka to wołowinę a zamiast warzyw to bardziej marchew na parze i chyba ryż zamiast ziemniaków więc chyba być może zjem jeśli tak zrobimy, a w zasadzie to co sądzisz o połączeniu zieleni i turkusu?
I na koniec gwóźdź do trumny, czyli z życia wzięte:
– żono moja, podać Ci telefon?
– tak
– a gdzie jest?
– w łóżku, w rogu przy głowie
…więc szukam telefonu przy głowie w rogu łóżka po Jej stronie, po czym po swojej stronie, po czym pod materacem po Jej stronie (tu już rzucam k*wami), pod materacem po swojej stronie, pomiędzy materacem a prześcieradłem po Jej stronie (pies i kot widząc moją minę na wszelki wypadek wychodzą z sypialni), pomiędzy materacem a prześcieradłem po mojej stronie i kiedy już mam się zabrać za rozszarpywanie poduszek zębami, Najwspanialsza z Żon przychodzi i podnosi telefon który leżał pod kołdrą po Jej stronie na wysokości pasa. Wycedzam przez zęby starając się spopielić Ją wzrokiem:
– …czy to jest k*rwa róg przy głowie????
– no bo wy faceci myślicie, że jak się Wam powie, że w rogu, to w rogu.
Strzeliła minifocha i wyszła.
Cholerka, a może by tak Ją wyegzorcyzmować?
Share