Nie mam pomysłu na tytuł.

Popołudnie. Leżymy skupiając się na trawieniu. W TV pani D. przeprowadza wywiad m.in. z małoletniemi, ‘popularnymi’ niewiastami. Ubolewając nad dzisiejszą młodzieżą, zastanawiam się jednocześnie jakiej rzeczywiście wielkości są cycki jednej z zaproszonych.
– Bo Ty to mnie chyba nie kochasz – wypala Najwspanialsza-Z-Żon

W mózgu Samca włącza się lampka ostrzegawcza.
 – Kocham.

 Ufffffffff, sprawa wydaje się Samcowi rozwiązana.
 – Nie kochasz bo nie okazujesz mi tego.

 Zaczyna się… Wiem! Wykonam zagranie szachowe – jednocześnie zakończę drażliwy temat równocześnie błyskając inteligencją. A i znajomością gimnazjalnego humoru się wykażę.
 – Kocham Cię, przecież kupiłem Ci ziemniaki.
– Ale to było dwa dni temu!
– No wiem, dlatego też właśnie kupiłem 6kg żeby wystarczyło na dwa dni.

 NzŻ załamuje ręce mamrocze pod nosem: 
– 6 kg ziemniaków… No nie no, normalnie nie wiem co zrobić z taką ilością miłości.
– Frytki.

Mija 30 minut. Frytek brak, ale za to jest spokój. Przed nami reklama kolejnego odcinka – tym razem ludzie mają zamiar publicznie prać brudy, poddając się przed kamerami badaniom DNA. Genialne, poziom TV schodzi na psy, jeśli trzeba zajmować się już takimi tematami, jak “nie pamiętam komu dałam dupy, trzeba przebadać pół wsi i dwa gimnazja”. Jestem tak zbulwersowany, że aż normalnie muszę się podzielić przemyśleniami z Najwspanialszą-Z-Żon:

– Zobacz Dżona, jaka papka dla mózgu będzie lecieć. Kiedyś jeszcze jakieś w miarę tematy były, a teraz? Normalnie… Prawie jak w USA, niedługo będą same programy typu Jerry Springer, a my zamiast dowiedzieć się czego ciekawego, będziemy obserwować patologię wyszarpującą sobie kłaki. Tia… A do tego wszystkiego widownia rycząca jak małpy w klatce czekające na to, by zacząć obrzucać się gównem…

– Mhm.. – przytakuje Najwspanialsza-Z-Żon – będziemy siadać przed TV, brać popcorn i gapić się bezmyślnie obserwując idiotów w towarzystwie innych idiotów… I będziemy tak żreć bezmyślnie ten popcorn z bezmyślnym wyrazem twarzy i pewnie taka pacynka śliny będzie nam nieświadomie spływać z ust… Albo taka gila z nosa będzie tak sobie dyndać nad tym popcornem, ej, a najlepiej by było, jakby tak tą gilą łapać popcorn i śśśśśśślurp! sobie do ust ta wciągać jak kameleon łapie językiem muchy!

O ja pierdolę…

Share