• "date": "12 grudnia, 2011"
  • "title": "Końsko-ginekologicznie-życiowo"
  • "blogger_blog": "30lat.blogspot.com"
  • "blogger_author": "30lat"
  • "blogger_permalink": "/2011/12/konsko-ginekologicznie-zyciowo.html"
  • "blogger_internal": "/feeds/6495723430140596885/posts/default/7045617347880746413"

Jeszcze przez moment poginekologicznie – rozmowa o potencjalnym leczeniu, które mnie czeka:

– czytałam o leczeniu Ciebie, to tez leczy sie hormonami: “W leczeniu farmakologicznym niepłodności męskiej stosuje się preparaty hormonalne (testosteron, antyestrogeny, blokery prolaktyny… (ble ble ble itd))

– testosteron? o kutfa, będę jurny i umięśniony 😀 ej, ale ja i tak chce testosteron bez względu na wyniki! Będę miał fajne włochate plecy 😀 będziesz mi zaplatać warkoczyki, albo wyczesywać włosy na plecach zgrzebłem tak jak u Pinia 😀 i będzie mi cieplej w zimie ;D

Sądząc z reakcji Najwspanialszej-Z-Żon – testosteron mogę sobie wybić z głowy.

*****

Mija czwarty dzień posuchy sexualnej. To jest to, czego nie lubię w fazie produkcyjnej: aby coś zrobić, nie można czasami nic robić. No czasoprzestrzeń się normalnie zagina… Człapiąc o 7 rano przez miasto wszędzie widzę grzejące się niewiasty, którym co chwila coś upada. Więc schylają się wypinając zawsze kutfa w moją stronę. Dobrze, że jest teraz zima – latem pewnie każda z nich nosiła kabaretki do przykrótkiej spódniczki, albo poprawiała sobie na ulicy pas do pończoch.
Ręce opadają. Bo nic innego opaść nie chce.

Jeszcze dwa dni, nadejdzie czas kolejnego badania, a potem – parafrazując stary dowcip – Najwspanialsza-Z-Żon, popatrz przez okno, niebo pooglądaj, ptaszki na drzewach, słoneczko na niebie, bo teraz przez najbliższy czas to będziesz tylko sufit oglądała!

*****

Święta nadchodzą. W sklepach straszą choinki, mikołaje, wszyscy się robią za-je-biś-cie-mi-li i do granic obrzygania przesyceni świąteczną atmosferą. Tia, przez cały rok ludziska skaczą sobie do oczu, by później w trakcie jednego dnia rzucać się w objęcia, ściskać prawicę, w lewicy za plecami trzymając na wszelki wypadek nóż/topór/tasak. Niepotrzebne skreślić.
Prezenty, prezenty, prezenty, wszyscy ganiają jak wściekli za prezentami. Babcie prześcigają się w licytacjach co która kupiła swojemu ulubionemu wnuczkowi, dzieci odciągane od stert zabawek drą się w sklepach na potęgę, rodzice wkurwiają się na dzieci, sprzedawcy wkurwiają się na wszystkich i tylko karpie mają na to wszystko wyjebane. Wiedzą, że i tak zginą.

Zdecydowanie lubię gapić się na to całe szalone mrowisko. Na ludzi dopychających do koszyka jeszcze jedno pudełko zestawu perfum-żel-szampon, jeszcze półtora kila szynki bo jest w promocji za dwanaście pindziesiąt, a wujek Tadek jak przyjdzie to lubi pojeść, jeszcze jedną książkę tego Poła Kohelno, jest modny to chyba dobry, niech się córka rozwija, to i jeszcze dwie figurki mikołajów z parszywej czekolady.

A ja tylko zerkam na Najwspanialszą-Z-Żon w odbiciu szyby i śmieję się w duchu. I nic nie widzę, nic nie słyszę, gdy w stajni po raz kolejny wspomina o takich fajnych bryczesach z pełnym lejem, i nawet nie jestem ani ciut ciut świadom, że w momencie, gdy kolejny raz nie słyszałem luźno rzuconej uwagi, próbuje mnie moja 2ga Połowa prześwietlić spojrzeniem by upewnić się, czy faktycznie jeszcze nie załapałem, czy może już zamówiłem?

Hoł hoł hoł, dzyń dzyń dzyń.

Tylko w stajni w miarę normalnie – o ile tam kiedykolwiek normalnie było. Nawet starałem się ostatnio zrobić przyjemność Najwspanialszej-Z-Żon i skomplementować naszego konia:

– zobacz Kotek, jak nam Pinio ładnie przytył na zimę! Ma na sobie tyle tłuszczyku, że jak się schyla po marchewkę, to robią mu się na szyi takie fałdki jak u Ciebie na brzuszku.

No psu w dupę, z komplementu nie wiedzieć czemu nic nie wyszło. I weź tu się chłopie staraj… Najlepiej się nie odzywać, siedzieć cicho z boku i nie wtrącać się. I szydzić cicho dostrzegając, jak zmieniają się tematy dziewczynom w stajni. Już są w momencie, gdy wymieniają się opiniami na temat swoich chorób. Kolejny, zbliżający się nieubłaganie  etap to rozmowy gdzie po ile mjenso w promocji było. Na koniec zostaną im już tylko dysputy kto ostatnio umarł. Hm, sądząc z ilości wydawanych przez nie syków podczas obgadywania wszystkich dookoła, mógłbym się nawet pokusić o stworzenie listy osób, których zejście z tego świata jest najbardziej oczekiwane.

Tia. Starzejemy się. Nawet piosenki z lat 90ych są już wydawane na składankach oldies.

Share

Ja na posuchę sexualną nie mogę narzekać – kilkanaście razy codziennie musze odbierać telefony petentów, którzy mi do ucha z lubością, za przeproszeniem, pier…lą więc gdzie tu mówić o abstynencji sexualnej :/

P.S. Musiałem ponownie wpisu dokonać, wszak walnąłem uprzednio lingwistycznego babola !