• "date": "13 września, 2022"
  • "title": "Skarpety Willa"

Zazdrość pachnie porannymi kanapkami do szkoły i niewyspaniem. Zazdrość brzmi szelestem kartek nowego zeszytu i dźwiękiem opadających powiek. I jazgotem dzwonka obwieszczającego rozpoczęcie kolejnego dnia nauki.

Rozpoznałem kolejne przedmioty samosobieprzeczące. Istniejące, ale niedostępne, namacalne, lecz pochodzące z niebytu, w który zapada się wszystko, co przebrzmiało. Jak potrącona wiewiórka, którą można wziąć do ręki, ale która już nigdy nie odbierze orzeszka i nie uj3bie w palec. Jak plastikowa wanna przy rozgrzanym do czerwoności piecu, której zawsze towarzyszył żar-od-pieca i chłód nie-od-pieca.

Zaczynam odnosić wrażenie, że śmierć to nie jest to, co następuje po życiu, lecz to, co przeżywamy jako żywi w relacji z tym, co dla nas przestało być dostępne. Niebyt jest niebytem, stanem łaskawym, pozwalającym na nieodczuwanie. Cała reszta jest piekłem.
Nie żałuj umarłych, Harry, żałuj żywych (…).

Czterdzieści.
I jeden.

Dopiero teraz zaczynam łapać pomysł na to, o co może chodzić. Niestety, statystycznie rzecz biorąc, nie zdążę się przekonać, czy mam rację. Jednej prawdy jestem pewien: mogę kupić milion par skarpet, ale nie będę już uczestniczyć w skarpetkach Willa Byersa.

***** ***

— A co znaczy taki stan umysłu, w którym człowiek obojętnieje dla śmierci, ale za to poczyna tęsknić do legend o życiu wiecznym?…
— Obojętność dla śmierci — odpowiedział doktór — jest cechą umysłów dojrzałych, a pociąg do życia wiecznego — zapowiedzią nadchodzącej starości.

Share