• "date": "12 czerwca, 2022"
  • "title": "Zlew"

W końcu następuje taki dzień, w którym wszystko zaczyna się zlewać. Nie wiem już, czy dzisiaj jadłem na śniadanie naleśniki, czy wczoraj? A może jutro miałem mieć naleśnikowe rozpoczęcie dnia? 

W końcu następuje taki dzień, w którym zaczyna brakować ścieżek do spacerów, bo szczyt cywilizacji najwyraźniej jest na stałe związany z wygradzaniem każdego płata ziemi i stawianiem ogrodzeń wszędzie, gdzie się da.

Pobudka, prysznic, kawa, śniadanie, sok, nauka, posiłek, nauka, spacer, sen, pobudka, prysznic…

Wszystko się zlewa. W końcu zostaje jedynie łóżko, bo pomimo, że równie nijakie jak wszystko wokół, to przynajmniej pozwalające posiedzieć w samych gaciach i cieszyć się, gdy po kolejnym siermiężnym bąku, zza cienkiej ściany dobiegnie zrezygnowane “ja p13rdolę, wrócił…”.

 

Share